Miejscowości

Wiadomości

czwartek, 24 kwiecień 2014 10:21

Melodie, które kuszą, wabią i nęcą – o muzyce i twórczości Angeli Gaber Trio

Napisane przez 

Wśród szerzącej się banalności i płytkości w komercyjnych piosenkach, od czasu do czasu pojawiają się muzyczne perełki, które wnoszą coś ożywczego, nowego i fascynującego do naszej kultury. Są to utwory dla wymagających, wrażliwych słuchaczy, które wplatają w nasze życie nowe melodie, przenoszą w inny świat, opowiadają ekscytujące historie. Nasze kolejne spotkanie z Ciekawymi ludźmi jest rozmową z niezwykłym, bo polsko-kazachskim zespołem Angela Gaber Trio, który powstał w 2011 roku w Bieszczadach. Inicjatorką projektu jest Angela Gaber – animatorka kultury i założycielka sanockiej Galerii Bazar Sztuki, poza tym do składu Trio należą Aleksander Czikmakow – kompozytor i aranżer z Kazachstanu oraz Ernest Drelich, który zastąpił w zespole Łukasza Sabata. Rozmawiamy z nimi o ich twórczości, inspiracjach i muzycznych planach.

1

wbieszczadach.net: To pytanie pewnie słyszeliście niezliczoną ilość razy, ale muszę je zadać. Jak rozpoczęła się Wasza przygoda z muzyką?

Angela Gaber Trio: Spokojnie, nie udzielamy dziesiątek czy setek wywiadów, więc z przyjemnością opowiemy o tym po raz kolejny. Może ktoś chętnie posłucha, przeczyta, zostanie z nami. Przygoda z muzyką u każdego z nas zaczęła się bardzo dawno. W zasadzie odkąd pamiętamy. Jeśli chodzi o mnie (Angela), to od zawsze śpiewałam na mniejszych lub większych scenach. Początkowo była to klatka schodowa (ze świetną akustyką), potem zespoły w domu kultury, jeszcze później profesjonalne projekty. Śpiewanie na poważnie zaczęło się u mnie w liceum, od momentu intensywnego spędzania czasu w rozśpiewanym bieszczadzkim towarzystwie, zaś później ta pasja zaczęła się rozwijać, gdy spotkałam Mariannę Jary prowadzącą zespół pieśni karpackiej Widymo. No i się potoczyło...próby własnych zespołów rockowych, spotkanie z etnicznym Tygiel Folk Banda, krótka, ale niezwykle ciekawa, przygoda z pieśnią rosyjską przy współpracy z Lechem Dyblikiem, odkrywanie i uwalnianie swojego głosu pod okiem moich mistrzów i autorytetów (Olga Szwajgier, Aneta Łastik, Paulina Kujawska), no i spotkanie z Aleksandrem Czikmakowem (Saszą) oraz Łukaszem Sabatem (członek pierwszego składu). Spotkałam się z nimi osobno, w zupełnie różnych sytuacjach, ale w jednym miejscu. W mojej Galerii – Bazar Sztuki. Bazaru Sztuki już nie ma stacjonarnie (tylko wirtualnie www.facebook.com/bazarsztuki), ale pozostało Trio – Angela Gaber Trio. Gramy już ponad dwa lata. Pozwolę sobie powiedzieć krótko w imieniu Saszy, który w swoim rodzinnym kraju – Kazachstanie był bardzo aktywny muzycznie. Klasyka i rock and roll !:) W Polsce pojawił się po otrzymaniu stypendium muzycznego w Akademii Muzycznej w Krakowie. Tam rozwijał bardziej eksperymentalne i elektroakustyczne przestrzenie muzyczne.

gotyk

wbieszczadach.net: Skąd pomysł na tworzenie właśnie takiej muzyki w czasach, gdy rynek muzyczny zalewają komercyjne kawałki i trudno jest usłyszeć coś niepowtarzalnego i fascynującego?

Angela: To nie jest celowa koncepcja, przemyślana. Robimy to, co czujemy, co wydaje nam się słuszne i prawdziwe. Co nas fascynuje. Co ma niesamowity fundament, korzenie i jest wielką czystą studnią głębinową. Zaznaczam jednak, że jest to nasza interpretacja muzyki tradycyjnej lub też autorskie rzeczy, które w jakiś sposób nawiązują do estetyki muzyki folkowej, etnicznej. Muzyką tradycyjną zajmuję się od dawna, sporo nauczył mnie czas spędzony z zespołem Widymo (prawie 10 lat), żeński zespół śpiewający pieśni Karpat a capella, na głosy, ale z taką siłą i energią jakby orkiestra grała. Tradycyjne odtwarzanie, poszukiwania u źródeł. W pewnym momencie postanowiłam pójść bliską, ale mimo wszystko osobną drogą. Nieco przetwarzać, dodawać, odejmować, przekręcać, bawić się. Śpiewanie w zespole rządzi się swoimi prawami, podobnie jak w chórze. Jest się jednym ciałem, współbrzmieniem i to jest piękne. Ta harmonia, energia i porozumienie. W Trio mogę sobie jednak pozwolić na więcej, na wszystko to co w zespole nie wypada :)

wbieszczadach.net: Niedawno wydaliście swoją pierwszą płytę „Opowieści z Ziemi”. Dlaczego taki tytuł? Do czego nawiązuje?

Angela: Miałam taki czas w swoim życiu że sporo podróżowałam, chyba czegoś szukałam... Bacznie przyglądałam się różnym kulturom, widokom, zapachom, historiom. Nepal i jego zapierające dech Himalaje, słodko-kwaśne Indie, orientalne Maroko, rozśpiewane Bałkany i jeszcze kilka innych niezwykłych miejsc, ale ja sama jestem z Bieszczad, z Ustrzyk Dolnych, z pogranicza i to jest mi najbliższe, to mam we krwi. Są to zebrane, zasłyszane, ulubione melodie głównie z Karpat, muzyczne historie z tego regionu. Oraz nieśmiała próbka już autorskich rzeczy. Zainteresowanych odsyłam do płyty :)

20- DSC2411

wbieszczadach.net: Który utwór z płyty jest Wam najbardziej bliski i dlaczego?

Angela: Nie jestem chyba w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Jedno jest pewne, mam słabość do smutnych melodii i tematów o miłości oraz śmierci. Ale mówią, że tylko weseli ludzie są w stanie śpiewać smutne piosenki. Chyba coś w tym jest :)

wbieszczadach.net: Skąd czerpiecie inspiracje w tworzeniu tej niezwykłej muzyki?

Angela: Zewsząd. Uważnie słuchamy, rozglądamy się. Niektóre rzeczy już znamy i nie mogą się „odczepić”, wtedy bierzemy je na „warsztat”. Ostatnimi czasy pracujemy nad nowym autorskim repertuarem. To zupełnie inny rodzaj myślenia...

wbieszczadach.net: Czy na płycie znajdziemy pewne nawiązania do Bieszczadów? Jeśli tak, to jakie?

Angela: W naszej muzyce, interpretacjach nawiązujemy do natury. Wszelkie dzikie odgłosy mogą posłużyć na przykład do usłyszenia w nich bieszczadzkich gatunków zwierząt. Kto wie ;) Nawiązujemy do wolności, trochę jakby zazdroszcząc wiatrowi – o tym na przykład myślę i czuję, śpiewając Sansaragę (akurat autorski numer). Wiatr czasem spokojny, czasem szalony, niespodziewany, prześlizguje się pomiędzy skałami, piszczy. Są to nieoczywiste nawiązania do Bieszczad, nie w jasnym tekście, w którym np. mogłoby się po prostu pojawić jednoznaczne słowo – góra/Bieszczady/etc. Sporo śpiewam, używając wokaliz lub innych dźwięków bliżej nieokreślonych. Ale robię to z premedytacją i nadzieją, że każdy, słysząc coś takiego, może poczuć i zinterpretować to po swojemu. Zobaczyć swoją opowieść. Zresztą posłuchajcie np. Sansaragi, ciekawe co tam zobaczycie? (http://www.youtube.com/watch?v=Tk65Or4q9pc)

x1

wbieszczadach.net: Muzykę nagrywa się raczej w studio, ale Wy zrobiliście to w kościele w Mrzygłodzie. Jak wspominacie ten czas?

Angela: Zacytuję tu tekst z okładki płyty: Płyta, którą oddajemy w Wasze ręce, to efekt naszego spotkania, wielomiesięcznej pracy, a co więcej, spełnienie marzeń. Jest pełna zadziwień i niespodzianek, także dla nas samych. Choć brak jej studyjnej „sterylności” i technicznej doskonałości – wierzymy, że w nagraniu na tzw. „setkę” udało nam się zachować pewną prawdę współtworzenia.

Dodatkowo atmosfera i okoliczności w jakich nagrywaliśmy, czyli kościół w Mrzygłodzie, jestem pewna, że nadał innego, duchowego wymiaru i energii wykonaniom, których nigdy nie osiągnęlibyśmy nawet w najlepszym studio. A jest to dla mnie bardzo ważna sprawa. Dosłownie kilka nocy w kościele daje też do myślenia..., ale to już inne historie.

wbieszczadach.net: Czy pracujecie już nad kolejną płytą? Jaka ona będzie?

Angela: Powiem tylko, że pracujemy głównie nad autorskim repertuarem. Nie wiem, jaka będzie płyta, ale wiem, że na razie nie ma co gadać, a grać i pracować. Mam nadzieję, że kolejny wywiad będzie właśnie dotyczył drugiej płyty.

wbieszczadach.net: Czy macie też inne plany zawodowe?

Angela: Czasami pojawiają się takie myśli. Utrzymać się z muzyki niszowej w naszym kraju, to wielka sztuka. Jak niektórzy mówią, „sztuka z kultury wyżyć”. Jak na razie zajmujemy się tylko muzyką. Nie ukrywam, że mnie wciąż pociąga temat animacji kultury związany z galerią, którą prowadziłam – Bazar Sztuki. Ale to dlatego, że szczerze mnie to interesuje.

-1

wbieszczadach.net: Który Wasz koncert wspominacie najmilej?

Angela: Nie ma chyba takiego. Każde spotkanie, od publiczności po warunki techniczne, są bardzo różne. Ale często okazuje się, że te małe kameralne mają taki rodzaj energii, której nie da się uzyskać na większych scenach. Myślę też, że to kwestia naszej muzyki, która jest bardziej intymna, aniżeli ta przebojowa i wielkoformatowa.

wbieszczadach.net: Gdzie w najbliższym czasie będzie można Was usłyszeć na żywo?

Angela: Idealny moment, bo może uda się, że wywiad pojawi się tuż przed naszą trasą:

23.02 Tychy - Klub Gramoffon
26.02 Gryfino - Festiwal Podróżniczy Włóczykij
27.02 Szczecin - Klub Alter Ego
28.02 Berlin - Katulki z Bzem
01.03 Berlin - Oblomov Kreuzkoelln

wbieszczadach.net: Jak ludzie reagują na Waszą muzykę? Z jakimi opiniami się spotykacie?

Angela: Ciekawe jest to, że jeśli ktoś pojawi się na koncercie przypadkowo, zostaje... Rozmowy za kulisami zostawiam właśnie tam. Kto jest ciekaw niech po prostu przyjdzie na koncert i zbuduje swoje własne zdanie na ten temat.

-2

wbieszczadach.net: Co zmieniło się w Waszym życiu po wydaniu tej pierwszej płyty?

Angela: Na pewno wiek... ;) Są takie rzeczy, ale nie jestem jeszcze gotowa o tym mówić. Bardzo dziękuję za zainteresowanie się naszą muzyką i zespołem. Takie rzeczy dają nam nadzieję i motywację, że jesteśmy. Angela+Sasza+Ernest czyli Angela Gaber Trio. Ukłony.

Zainteresowanych, jakkolwiek poruszonych, zapraszamy na:

www.angelagaber.pl
www.facebook.com/AngelaGaberTrio
www.youtube.com/channel/UCZ73YD2j3yoUY-UTGOKfrXQ
www.soundcloud.com/angelagabertrio

wbieszczadach.net: A my bardzo dziękujemy za rozmowę. Od siebie tylko dodam, że słuchałam Waszych utworów i naprawdę bardzo mi się spodobały. Słychać, że muzyka była tworzona z pasją i determinacją. Na koniec życzę Wam kolejnych sukcesów w tworzeniu tak niezwykłej muzyki, a wszystkie zainteresowane osoby, zachęcam do zapoznania się z twórczością Angeli Gaber Trio. Na pewno się nie zawiedziecie.

DSCF7265

Pogoda Cisna z serwisu

Najbliższe wydarzenia

Brak wydarzeń

Facebook

Nasz kanał YouTube

Artykuły

Atrakcje w Bieszczadach

Ciekawe miejsca w Bieszczadach

Cerkwie, koscioły i cmentarze w Bieszczadach

Szlaki turystyczne w Bieszczadach

Szlaki rowerowe w Bieszczadach

Trasy samochodowe w Bieszczadach

Zabytki w Bieszczadach

Fauna bieszczadów

Flora bieszczadów

Ciekawostki

Ciekawi ludzie w Bieszczadach

 

Kontakt

Bieszczadzki Portal Turystyczny wbieszczadach.net Redaktor Naczelny Piotr Kutiak 663 740 066
 Potrzebujesz reklamy? ZADZWOŃ502 920 384